Kiedy Bóg milczy — o ciemnej nocy duszy
Każdy wierzący doświadcza momentów, gdy niebo wydaje się zamknięte. Święty Jan od Krzyża nazwał to "ciemną nocą duszy". Czego możemy…
Adwent zamiast się skracać — rozrasta się konsumpcją, reklamami i bożonarodzeniowymi piosenkami od listopada. Jak odzyskać sens czekania? Co tak naprawdę świętujemy?
Adwent to po łacinie „przyjście" — czas oczekiwania na przyjście Chrystusa. Oczekiwanie jest w nim kluczowe. Tymczasem nasza kultura zrobiła z Adwentu przedłużoną imprezę bożonarodzeniową, która zaczyna się w październiku i kończy w grudniu.
Cisza, post, skupienie — to tradycyjne elementy Adwentu — zniknęły pod warstwą lampek i reklam.
Teologia Adwentu ma trzy warstwy. Pierwsza — historyczna: oczekiwanie Izraela na Mesjasza. Druga — osobista: oczekiwanie na przyjście Chrystusa do mojego serca tu i teraz. Trzecia — eschatologiczna: oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów.
Większość z nas skupia się tylko na pierwszej. Dwie pozostałe są głębsze i trudniejsze.
„Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego." — Łk 3,4
Wieniec adwentowy z czterema świecami — zapalaj je każdego wieczoru przy kolacji i rozmawiaj z rodziną o tym, na co czekacie. Wróć do postu — choćby symbolicznie: rezygnacja z deseru, z jednego posiłku, z mediów społecznościowych w piątki.
I jedno konkretne działanie charytatywne w każdym tygodniu Adwentu. Oczekiwanie na Boga, który przyszedł jako dziecko w stajni, najlepiej wyraża się w trosce o tych, którzy dziś śpią na zimnie.
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Każdy wierzący doświadcza momentów, gdy niebo wydaje się zamknięte. Święty Jan od Krzyża nazwał to "ciemną nocą duszy". Czego możemy…
Owoc Ducha to radość — ale nie chodzi o wesołość czy brak problemów. Radość chrześcijańska jest czymś głębszym i trwalszym. Jak ją odnaleźć…
To pytanie zadaje każdy człowiek w bólu: gdzie był Bóg gdy to się stało? Biblia nie daje łatwych odpowiedzi. Daje coś ważniejszego —…