Przejdź do treści

Choroba i wiara: jak nieść krzyż bólu fizycznego, nie tracąc nadziei

Diagnoza, szpitalny korytarz, ciało, które przestaje słuchać. Co wiara ma do powiedzenia, kiedy cierpienie jest bardzo konkretne i bardzo fizyczne?

A
Admin
2 min czytania
0
Zdjęcie: Choroba i wiara: jak nieść krzyż bólu fizycznego, nie tracąc nadziei

Kiedy cierpienie ma imię i numer w kartotece

Można rozważać sens cierpienia w sposób abstrakcyjny, filozoficznie, z bezpiecznej odległości. Zupełnie inaczej wygląda to, kiedy cierpienie ma konkretną nazwę, wynik badania, plan leczenia rozpisany na miesiące. Choroba fizyczna nie pyta o naszą gotowość teologiczną. Po prostu przychodzi.

Job i ciało pokryte wrzodami

Księga Hioba jest w Piśmie Świętym najbardziej bezpośrednim spojrzeniem na cierpienie fizyczne. Hiob traci nie tylko majątek i dzieci, ale zostaje dotknięty chorobą, "złośliwymi wrzodami od stopy aż do czubka głowy" (Hi 2, 7). To, co uderza w tej księdze, to fakt, że Bóg nie karci Hioba za jego skargi, za wołanie z bólu, za pytania "dlaczego". Karci dopiero fałszywe pocieszenie przyjaciół, którzy próbowali sprowadzić cierpienie Hioba do prostej formuły "musiałeś zgrzeszyć".

Ciało, które nie jest wrogiem

Chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do niektórych filozofii starożytności, nigdy nie traktowało ciała jako czegoś gorszego, więzienia dla duszy, które można ignorować. Wcielenie, Bóg, który przyjmuje ludzkie ciało, cierpi w nim i umiera, jest fundamentalnym stwierdzeniem, że ból fizyczny jest realny i ważny, nie iluzją do przezwyciężenia siłą woli.

Kiedy więc cierpisz fizycznie, nie musisz udawać, że "prawdziwy chrześcijanin" nie czuje bólu. Jezus na krzyżu wołał: "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mt 27, 46). Jeśli On mógł to powiedzieć, Ty też możesz.

Trzy rzeczy, które pomagają w chorobie

  • Nie licz swojej wiary po tym, czy się boisz. Strach przed chorobą nie jest brakiem wiary. Jest ludzką reakcją na realne zagrożenie.
  • Pozwól innym nieść razem z Tobą. Prośba o modlitwę, obecność, konkretną pomoc nie jest porażką, jest uznaniem, że wspólnota Kościoła istnieje właśnie na takie chwile.
  • Szukaj małych, konkretnych łask. Nie trzeba czekać na cud uzdrowienia, żeby zobaczyć działanie Boga, czasem jest nim po prostu ktoś, kto usiadł przy łóżku, kiedy nikt inny nie miał czasu.

Nadzieja, która nie zależy od wyniku badania

Chrześcijańska nadzieja w chorobie nie polega na obietnicy, że wszystko skończy się dobrze w sensie medycznym. Polega na przekonaniu, że nawet w najbardziej fizycznym, konkretnym bólu, nie jesteśmy sami, i że to nie choroba ma ostatnie słowo o naszym życiu.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły