Kiedy Bóg milczy — o ciemnej nocy duszy
Każdy wierzący doświadcza momentów, gdy niebo wydaje się zamknięte. Święty Jan od Krzyża nazwał to "ciemną nocą duszy". Czego możemy…
Drugie przykazanie brzmi: „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego." Zakłada więc miłość do siebie jako punkt wyjścia. Ale jak to pogodzić z chrześcijańską pokorą?
Wielu wierzących wpadło w pułapkę: myśleć o sobie źle to pokora, myśleć o sobie dobrze to pycha. Efekt: lata samokrytyki, perfekcjonizmu, poczucia, że nigdy nie jestem wystarczająco dobry.
To nie jest chrześcijańska pokora. To neurotyczna samoniszczenie w religijnym opakowaniu.
„Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" (Mt 22,39). Jezus nie mówi: kochaj bliźniego bardziej niż siebie, ani wbrew sobie. Mówi: jak siebie samego. Zdrowa miłość do siebie jest modelem, miarą miłości do innych.
Pokora chrześcijańska nie polega na nienawidzeniu siebie. Polega na trzeźwej ocenie siebie — ani zawyżonej, ani zaniżonej.
„Stworzyłeś mnie jako cud niesamowity." — Ps 139,14
Godność człowieka w chrześcijaństwie nie pochodzi z osiągnięć, urody, zdrowia ani popularności. Pochodzi z faktu stworzenia: „uczynił Bóg człowieka na swój obraz" (Rdz 1,27). Twoja wartość jest wbudowana w twoje istnienie. Nie możesz jej stracić ani zdobyć.
Zadbaj o siebie fizycznie, emocjonalnie, duchowo — to nie jest egoizm, to dobra gospodarka darem, który otrzymałeś. I następnym razem gdy zaczniesz wewnętrzny monolog pełen krytyki — zapytaj: czy tak rozmawiałbyś z przyjacielem? Jeśli nie — dlaczego tak rozmawiasz ze sobą?
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Każdy wierzący doświadcza momentów, gdy niebo wydaje się zamknięte. Święty Jan od Krzyża nazwał to "ciemną nocą duszy". Czego możemy…
Owoc Ducha to radość — ale nie chodzi o wesołość czy brak problemów. Radość chrześcijańska jest czymś głębszym i trwalszym. Jak ją odnaleźć…
To pytanie zadaje każdy człowiek w bólu: gdzie był Bóg gdy to się stało? Biblia nie daje łatwych odpowiedzi. Daje coś ważniejszego —…