Przejdź do treści

Siewca i cztery rodzaje ziemi — co mówi nam dzisiaj ta przypowieść?

Jezus opowiadał o siewcy, który rozrzucał ziarno na cztery rodzaje gruntu. Ta prosta historia kryje głęboką prawdę o tym, jak Słowo Boże zmienia nasze serca. Odkryj, co oznacza dla Ciebie dzisiaj.

A
Admin
3 min czytania
0
Zdjęcie: Siewca i cztery rodzaje ziemi — co mówi nam dzisiaj ta przypowieść?

Siewca i cztery rodzaje ziemi — co mówi nam dzisiaj ta przypowieść?

Jeden z najprostszych, a zarazem najgłębszych obrazów, jaki podał nam Jezus, znajduje się w trzech pierwszych Ewangeliach. To przypowieść o siewcy. Jej pozorna prostota kryje niezwykłą mądrość — jakby Jezus specjalnie wybrał ten wszechobecny obraz życia wsi, aby każdy, niezależnie od epoki, mógł coś z niej wziąć.

Słowa Jezusa — dokładnie takie, jak je zapisano

"Słuchajcie! Oto wyszedł siewca, aby siać. I podczas gdy siał, jedno ziarno upadło przy drodze; przyszły ptaki i wydziobały je. Inne upadło na skalisty grunt, gdzie nie było wiele ziemi. Wyrosło wprawdzie natychmiast, ale gdy weszło słońce, okazało się spalone, i ponieważ nie miało korzeni, uschło. Jeszcze inne upadło między ciernie; ciernie wyrosły i zadusiły je, i nie dało ono plonu. A inne upadło na dobrą ziemię i dało plon: jedno trzydzieści, inne sześćdziesiąt, jeszcze inne sto razy więcej." (Mk 4,3-8)

Wiele razy czytamy te słowa — być może tyle razy, że przestały nas zaskakiwać. Dlatego warto się zatrzymać i zapytać: co Jezus naprawdę chciał nam powiedzieć?

Cztery rodzaje gruntu — cztery ludzkie serca

Zachłystując się współczesnym pędem, zapominamy, że ta przypowieść mówi o nas. O naszych sercach. O tym, jak przyjmujemy — albo nie przyjmujemy — Słowo Boże.

Grunt przy drodze to nasze serce, gdy żyjemy całkowicie roztrzęsieni, rozproszeni. Słowo pada, ale natychmiast coś nas odciąga — poczta, wiadomość, zmartwienie, gniew. Ptaki (a Jezus mówi jasno — to jest szatan) wyrywają ziarno, zanim zdąży się zakorzenić. Czy poznajesz siebie w tym opisie? To nie pytanie oskarżające — to pytanie czułe. Bo każdy z nas czasami jest tym gruntem.

Grunt skalisty to nasze serce pełne szybkich emocji. Słowo pada, robi się nam ciepło, są łzy, jest "nawrócenie". Ale to nie trwa. Kiedy przychodzą przeciwności, kiedy jest ból, kiedy wiara kosztuje — uchodzimy. Nie ma głębokich korzeni. Nie ma podstawy.

Grunt pełny cierni — tu żyjemy, zaabsorbowani troską o dobra tego świata. Nie możemy się oprzeć kupowaniu, liczeniu, planowaniu, sądzeniu. Słowo rośnie, ale Słowo Boże nie ma szans. Zadławione.

Dobra ziemia — a to my, gdy naprawdę słuchamy. Gdy robimy miejsce w sercach. Gdy pozwalamy Słowu się zakorzenić. Wtedy owocuje.

Co to oznacza dla nas dzisiaj?

Jeśli myślisz, że ta przypowieść sprawdza się tylko dla początkujących wierzących, się mylisz. Chrystus przemawia ją do każdego z nas, każdego dnia.

Często wchodzimy w różne fazy tego gruntu. Dziś jesteśmy gruntem dobrym, a za miesiąc — pełnym cierni. To normalne. To życie. Ale wiedza o tych czterech typach gruntu powinna nas czuwać.

Powinna nas uczy, aby mieć świadomość: jaki jestem dzisiaj? Jaki grunt? I co mogę zmienić?

Jezus w tej przypowieści nie osądza. On obserwuje rzeczywistość. Ale oferuje nam też nadzieję: istnieje dobra ziemia. Możemy się nią stać. Musimy tylko:

  • Zwolnić tempo — by słuchać, co naprawdę ważne
  • Pogłębić wiarę — nie poprzestać na emocjach
  • Przeanalizować nasze priorytety — czy rzeczywiście chcemy, by Słowo owocowało w nas?
  • Być cierpliwymi wobec siebie — zmiana to proces

Owoc trzydzieści, sześćdziesiąt, sto razy większy

Zauważ, że nawet dobra ziemia daje różne plony. To jest piękne. Nie musisz być świętym o aureoli. Twój owoc — twoja zmiana, twoja wiara, twoje czyny — mogą być mniejsze lub większe, i to jest w porządku. Liczy się, że jest owoc.

Jezus kończy tę przypowieść słowami:

"Kto ma uszy do słuchania, niech słucha!" (Mk 4,9)

To nie jest ostrzeżenie. To zaproszenie. Zaproszenie do świadomości. Do czuwania nad swoim sercem.

Dziś, czytając te słowa, możesz zapytać siebie: jaki jestem gruntem? I — ważniejsze — czy chcę być dobrą ziemią?

Odpowiedź na to pytanie zmieni wszystko.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły