Psalm 23 — Gdy czujesz się zagubiony, Bóg jest Twoim Pasterzem
Odkryj głębokie znaczenie najpiękniejszego Psalmu. Rozważamy, jak słowa o Pasterzu prowadzącym nas przez dolinę cienia śmierci stają się…
Przypowieść o Siewcy uczy nas, że to, co się w nas rodzi, zależy nie od Boga, ale od nas — od stanu naszego serca. Dlaczego czasem Słowo Boże w nas nie przyjmuje? Odpowiedź może zmienić Twoje życie.
Jeszcze dziś słyszymy te słowa Jezusa wypowiedziane nad Jeziorem Galilejskim dwadzieścia wieków temu, a jednak brzmią one, jakby były napisane dla nas — dla ludzi zdławionych informacjami, roztargnień, niepewności. Przypowieść o Siewcy to nie tylko piękna historia, to lustro, w które patrzymy sami na siebie.
Wysłuchajcie! Oto siewca wyszedł, aby siać. I gdy siał, jedno ziarno upadło przy drodze i przyleciały ptaki niebieskie, i pojedły je. Inne ziarno upadło na grunt skalista, gdzie nie było wiele ziemi; wnet wzeszło, bo grunt nie był głęboki. Ale gdy wyszło słońce, przyschło i mimo że nie miało korzeni, uschło. Inne ziarno upadło między ciernie i ciernie wyrosły i zadusiły je, i nie dało plonu. A inne ziarno upadło na ziemię dobra, i dało plon: jedno po trzydzieści, drugie po sześćdziesiąt, trzecie po sto. — Mk 4, 3-8
Jezus nie zostawił nas w ciemności. Wyjaśnia Swoją przypowieść uczniom, a my — dziękujemy Mu za taką szczerość.
Ziarno upadające przy drodze trafia się ptakom. To ci, którzy słyszą Słowo Boże, ale natychmiast je zapominają. Dzisiaj? To wszyscy, którzy odbierają wiadomość od przyjaciela o Bogu, artykuł o wierze, ale po chwili przełączają się na kolejny post, serialu czy wiadomości.
Nie osądzamy. Świat jest głośny. Umysł współczesnego człowieka to Grand Central Station — wszystko się pędzi, turkoce, krzyczy. Słowo Boże nieraz dociera do nas, ale nie ma gdzie się zakorzenić, bo drzwi naszego serca są, mówiąc szczerze, pół-zamknięte.
I na śróddziemie — to ci, którzy słuchają Słowa, i natychmiast je przyjmują z radością. Ale sami w sobie nie mają korzeni: są zmienni, i gdy przychodzi ucisk czy prześladowanie dla Słowa, natychmiast się zniesławiają. — Mk 4, 16-17
Znamy takie osoby. Może nawet my czasem tak działamy — podniecamy się nową rewelacją wiary, jesteśmy zachwyceni, ale gdy przychodzi pierwsza trudność, gdy nasze otoczenie się śmieje, gdy wymaga to wysiłku — upadamy.
Rozpacz? Nie. To przypomnienie, że wiara musi mieć korzenie. Nie emocje ani entuzjazm — korzenie. To modlitwa, regularność, sacramentalia, czytanie Słowa, rozmowy z mądrzejszymi. Grunt skalista brzmł dla pierwszych czytelników jak ostrzeżenie: czujcie się!
A siewane między ciernie — to ci, którzy słyszą Słowo, lecz troski tego świata i urok bogactwa oraz pozostałe pożądania wdzierają się i tłumią Słowo, i bez owocu się staje. — Mk 4, 18-19
Tu leży sedno współczesnego kryzysu. Nie chodzi o to, że ludzie nie wierzą. Chodzi o to, że wierzą w wiele rzeczy jednocześnie. W Boga, w karierę, w wyobrażenie siebie na Instagramie, w zakup nowego samochodu, w opinię mamy o naszym wyborze partnera...
Ciernie nie są niemoralne — to po prostu rozproszeń. To przyzwyczajenie do bycia wszędzie i nigdzie. Duchowe rozprzestrzenianie się.
A siewane na ziemię dobra — to ci, którzy słuchają Słowa i przyjmują je i wydają owoc: jeden trzydzieści, drugi sześćdziesiąt, trzeci sto. — Mk 4, 20
I tu jest nadzieja. Grunt dobry to nie человек doskonały, to po prostu — człowiek, który powiedział: "Boże, chcę Ciebie słuchać. Rzeczywiście. Na serio."
To konkretne działania: dni modlitwy, skupienie, odłączenie się od fałszywych głosów, znajdowanie grona ludzi, którzy podtrzymują naszą wiarę.
Chyba najważniejsza lekcja to ta: Bóg siewał. Już siewał. Jego Słowo jest wszędzie — w Biblii, w ludach, w naturze, w naszych doświadczeniach. Pytanie nie brzmi: "Czy Bóg do mnie mówi?". Pytanie brzmi: "Jakim gruntem jestem?"
Mamy moc. Możemy decydować. Możemy oczyszczać grunt naszego serca: odcinać się od szumów, które nas rozprzaszają, sadzić rośliny modlitwy i wspólnoty zamiast cierni pożądań, pogłębiać nasze korzenie słuchaniem Mszy i czytaniem Pisma.
Nie musisz być "dobrym gruntem" od razu. Wystarczy, że zaczniesz pielić.
Z wiarą i nadzieją,
Portal Blisko Boga
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Odkryj głębokie znaczenie najpiękniejszego Psalmu. Rozważamy, jak słowa o Pasterzu prowadzącym nas przez dolinę cienia śmierci stają się…
Marta, siostra Marii i Łazarza, uczy nas, że gorliwość i pragnienie bycia pożytecznym to dobra rzeczy. Ale czy wiemy, kiedy zatrzymać się i…
"Kto przebywa w pieczy Najwyższego, kto w cieniu Wszechmocnego mieszka". Rozważanie nad psalmem, który od wieków towarzyszy ludziom w…