Jak Bóg zmienił moje życie — świadectwo nawrócenia
Przez lata żyłam z dala od Boga, przekonana, że wiara to coś dla słabych. Pewnej nocy wszystko się zmieniło. Dziś…
Trzy lata spędzone wśród ludu Maasai w Kenii zmieniły moje rozumienie Ewangelii. Oni nauczyli mnie, czym jest prostota wiary i radość z Bożej obecności.
Gdy wysiadałem z samolotu w Nairobi, myślałem, że jadę nauczać. Nie wiedziałem, że jadę przede wszystkim uczyć się. Trzy lata w misji wśród Maasai wywróciły do góry nogami moje wyobrażenia o wierze.
Maasai modlą się całym ciałem — stojąc, klękając, rozciągając ramiona ku niebu. Ich liturgia jest żywa, głośna, pełna tańca i śpiewu. Wiara nie jest sprawą prywatną — jest świętowaniem we wspólnocie.
Pewien starszy mężczyzna powiedział mi kiedyś: "Twój Bóg mieszka w kościele. Nasz Bóg — wszędzie". Długo to nosiłem w sercu.
"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu." — Mk 16,15
Wróciłem z nowym rozumieniem Eucharystii, bo widziałem, ile znaczy dla wspólnoty, która czeka na nią tygodniami. Wróciłem z głębszą modlitwą, bo nauczyłem się od nich modlić bez słów.
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Przez lata żyłam z dala od Boga, przekonana, że wiara to coś dla słabych. Pewnej nocy wszystko się zmieniło. Dziś…