Ewangelia w Afryce — misjonarskie doświadczenia

Trzy lata spędzone wśród ludu Maasai w Kenii zmieniły moje rozumienie Ewangelii. Oni nauczyli mnie, czym jest prostota wiary i radość z Bożej obecności.

BT
br. Tomasz Nowak
10 min czytania
765
Zdjęcie: Ewangelia w Afryce — misjonarskie doświadczenia

Przyjazd do Kenii

Gdy wysiadałem z samolotu w Nairobi, myślałem, że jadę nauczać. Nie wiedziałem, że jadę przede wszystkim uczyć się. Trzy lata w misji wśród Maasai wywróciły do góry nogami moje wyobrażenia o wierze.

Prostota, która zawstydza

Maasai modlą się całym ciałem — stojąc, klękając, rozciągając ramiona ku niebu. Ich liturgia jest żywa, głośna, pełna tańca i śpiewu. Wiara nie jest sprawą prywatną — jest świętowaniem we wspólnocie.

Pewien starszy mężczyzna powiedział mi kiedyś: "Twój Bóg mieszka w kościele. Nasz Bóg — wszędzie". Długo to nosiłem w sercu.

"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu." — Mk 16,15

Co przywiozłem ze sobą

Wróciłem z nowym rozumieniem Eucharystii, bo widziałem, ile znaczy dla wspólnoty, która czeka na nią tygodniami. Wróciłem z głębszą modlitwą, bo nauczyłem się od nich modlić bez słów.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły