Przejdź do treści

List do Filipian 4,13 — „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"

To jeden z najczęściej cytowanych wersetów Biblii. Ale czy rozumiemy go dobrze? Paweł nie obiecuje nam nieograniczonej mocy — mówi coś głębszego i bardziej konkretnego.

KP
ks. Piotr Wiśniewski
6 min czytania
184
Zdjęcie: List do Filipian 4,13 — „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"

Werset wyrwany z kontekstu

„Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13) — ten werset pojawia się na koszulkach, kubkach, transparentach sportowych. Bywa cytowany jako obietnica sukcesu: z Bogiem wygrasz każdy mecz, dostaniesz każdą pracę, pokonasz każdą przeszkodę.

Problem w tym, że Paweł napisał coś zupełnie innego.

Co Paweł naprawdę miał na myśli

Dwa wersety wcześniej Paweł pisze: „Umiem cierpieć niedostatek, umiem też korzystać z obfitości. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku" (Flp 4,12).

„Wszystko mogę" nie oznacza: osiągnę wszystko czego chcę. Oznacza: jestem w stanie znieść każdą sytuację — dostatek i biedę, ból i radość, sukces i porażkę. Ta siła pochodzi od Chrystusa.

„Nauczyłem się wystarczać sobie w każdym stanie." — Flp 4,11

Chrześcijańska siła to nie moc nad okolicznościami

Bóg nie obiecuje, że zmieni twoje okoliczności. Obiecuje, że da ci siłę, by przez nie przejść. To fundamentalna różnica. Modlitwa nie jest maszyną do spełniania życzeń — jest relacją z Bogiem, który towarzyszy nam w każdym miejscu, dokąd prowadzimy życie.

Następnym razem gdy sięgniesz po ten werset — przeczytaj też trzy poprzednie. Kontekst zmienia wszystko.

Udostępnij:

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Prosimy o kulturalną i budującą dyskusję.

Podobne artykuły